Phishing w mailu i SMS — jak sprawdzić, czy wiadomość jest fałszywa
Phishing to fałszywa wiadomość, która ma Cię skłonić do kliknięcia albo podania hasła. Wygląda jak bank, InPost, ZUS albo nawet wnuczek. Cel jest jeden: żebyś sam otworzył drzwi.
Jak wygląda typowy phishing
Pierwsze zdanie zwykle straszy albo obiecuje:
- „Twoje konto zostanie zablokowane.”
- „Paczka zatrzymana. Dopłać 2,90 zł.”
- „Nieopłacona faktura VAT.”
- „Potwierdź dane, inaczej stracisz emeryturę.”
Potem jest przycisk albo krótki link. Im większy pośpiech, tym większe ryzyko.
Trzy sprawdzenia, zanim cokolwiek klikniesz
- Nadawca. Adres maila rzadko kończy się dokładnie tak, jak strona banku. Drobna literówka (
pkobp-login.plzamiast prawdziwej domeny) wystarczy. - Link. Na telefonie przytrzymaj link i zobacz adres. Jeśli nie zaczyna się od znanej domeny, odpuść.
- Prośba. Bank, ZUS i poczta nie pytają w SMS-ie o pełne hasło, PIN ani kod z aplikacji.
Jeśli chcesz sprawdzić paczkę albo konto, otwórz aplikację, którą już masz, albo wpisz adres strony ręcznie.
Czego nie robić
- Nie wysyłaj zdjęcia dowodu „do weryfikacji”.
- Nie dyktuj kodu z SMS-a osobie, która „pomaga z IT”.
- Nie instaluj programu AnyDesk, TeamViewer ani „wsparcia Windows” z takiej wiadomości.
Oszustwo telefoniczne z tym samym pośpiechem opisuje poradnik Jak rozpoznać oszustwo na wnuczka. Hasła po wycieku zmieniaj według prostego systemu haseł.
Najczęstsze pytania
Czy bank wysyła linki w SMS-ach?
Banki bywają niekonsekwentne, ale bezpieczna zasada jest jedna. Nigdy nie loguj się z linku w wiadomości. Wpisz adres ręcznie albo użyj aplikacji zainstalowanej wcześniej.
Co jeśli już kliknąłem i wpisałem hasło?
Zmień hasło z innego, zaufanego urządzenia. Zadzwoń do banku. Sprawdź historię logowań i włącz potwierdzenie drugim sposobem, jeśli jeszcze go nie masz.
Czy InPost, ZUS albo urząd skarbowy też bywają podszywane?
Tak. Oszuści kopiują nazwy paczkomatów, ZUS, e-US i kurierów, bo te wiadomości otwieramy bez namysłu.
Więcej w temacie: Oszustwa internetowe.